Już od jakiegoś czasu planowałam zrobić body chain, ale jakoś nie miałam nigdy łańcuszka by go zrobić. Nadszedł ten dzień i mogę już go nosić do każdej prostej bluzki lub i sukienki :).
Today I made body chain. It's the way to make your simple tee or dress more crazy :)
a skąd łańcuszek? jestem akurat w trójmieście, a w warszawie nigdy nie mam czasu na DIY, a teraz mam aż za dużo chwil, żeby się pobawić ;)
OdpowiedzUsuńmai.
nie przepadam za "wyciętymi" ramionami, ale body chain jest super :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się i sukienka i body chain :) Świetny blog, dodaje do obserwowanych ;) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńhttp://bellasstyle.blogspot.com
LOVE THE BODY CHAIN! I've always wanted one. And killer dress too!
OdpowiedzUsuńxx
I LIKE IT FAST
zajebisty jest ten łancuch
OdpowiedzUsuńw takim razie zdolniacha z Ciebie! +obserwuję :)
OdpowiedzUsuńlove it! love the dress as well, with the cut out sleeves :)
OdpowiedzUsuńXO Sahra
EffortlessCool
kreatywnie. super
OdpowiedzUsuńtrafilysmy na Twojego bloga przypadkiem i wlasciwie kochamy go za sama nazwe ;)) pozdrawiamy!
OdpowiedzUsuńno wygląda całkiem fajnie;) dodaje takiej zadziorności zwykłej sukience;)
OdpowiedzUsuńteż chciałam sobie zrobić, ale w końcu zrezygnowałam :( ale Twój wygląda bosko!
OdpowiedzUsuńps. Dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam na moje rozdanie ("giveaway" po prawej stronie bloga, ) - do wygrania jest DROGOCENNY naszyjnik-serduszko, który bardzo by do Ciebie pasował :)Poza tym byłoby mi szalenie miło, gdybyś zechciała również mnie obserwować..
chocarome.blogspot.com
połączenie tej sukienki i body chain - super! przejrzałam Twój blog i jest naprawdę ciekawy! gratulacje pomysłowości! :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
rudsini.blogspot.com
Świetnie wyglądasz. Zobaczyłam kilka ostatnich wpisów i dziewczyno! Jesteś super :)
OdpowiedzUsuń+dodaję do obserwowanych. Było by miło, gdybyś się zrewanżowała ;)
Mam taki sam, ale właśnie jeszcze nie mam na niego pomysłu :))) Świetnie wyglądasz!
OdpowiedzUsuńrewanż zagrany :) obserwuje! i czekam na kolejny post! :)
OdpowiedzUsuńbardzo mi się podoba,jakkolwiek zalatuje z lekka alice point,z tym,że bardziej minimalistyczne-dla mnie niewątpliwy pozytyw.
OdpowiedzUsuńw sam raz-nie za dużo,nie za mało-na szafach rzadkość ostatnimi czasy!
Ukłony i pozdrawiam!
Też chcę taki! Ciągle nie mam wystarczająco dużo łańcuszka, muszę chyba się przejechać do Castoramy :)
OdpowiedzUsuń