sobota, 15 stycznia 2011

FAIL

Sylwester spędziłam wspaniale, wszystko zapowiadało się na wspanialy rok. I jednak myliłam się . . . . 6 stycznia wybrałam się do snowparku w Sopocie na deske. Złamałam rękę . . . i to prawą. Wylądowalam w szpitalu od tego dnia, aż do 14. Nie obyło się jak to w moim przypadku bez operacji. . . . Złamanie prawej kości ramieniowej w 1/3 długości nad łokciem z przemieszczeniem. Teraz jestem udupiona. Przeklęte hopki. No cóż. . . Teraz nosze w sobie blache i śruby. Pozostalo mi czekać. Hmmm tak dopiero na wiosne moze dojde do siebie. Teraz zostalo mi zdawanie sesji lewą ręką. Adio!

1 komentarz: