Dawno nie pisałam tutaj, jakoś nie miałam ani ochoty, ani pomysłu na nowy post. Dzisiaj jest taki deszczowy jesienny dzień, boli mnie brzuch i czuje się wstrętnie. Jednak wieczorem jadę z Dzikiem i resztą znajomych na koncert Cool Kids Of Dead i zarazem na after party do Stoczni Gdańsk. Teraz siedzę i usiłuję ogarnąć swój pokój, jednakże mój mozolny proces to utrudnia. Piję herbatę malinową i czytam nowy magazyn K-magazine. Ahhhhh to lenistwo. OOoo pochwale się nowym łupem. Dorwałam wspaniały pierścionek z sową.
ładny ten pierścionek, a co do New Look'a to się zastanawiałam, czy po prostu dostałaś tą rzecz free czy najpierw musiałaś coś kupić? ;)
OdpowiedzUsuńuwielbiam delektować się każdą stroną K-Mag'a przy kawusi albo herbacie.
OdpowiedzUsuń+ sowa urocza :)
szczęściara ;)
OdpowiedzUsuńhahah taaak szczęściara, dawno nie miałam takiego szczęścia :D. Jest takie porzekadło "Bo kto rano wstaje temu Pan Bóg daje" XD Coś w tym jest najwyraźniej :P
OdpowiedzUsuń